inne

(komentarz Demokratesa: poniższy tekst nie nosi  cech ogólnej koncepcji ani teoretycznego uogólnienia, zamieszczamy go  ze względu na szczególną ważność samej sprawy)

Jak donosi prasa polska na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego, umieralność Polaków w ostatnich kilku latach  wzrosła dramatycznie. Wedle najnowszego raportu, w styczniu bieżącego  roku zmarło o jedną trzecią  osób więcej niż w odpowiednim okresie roku ubiegłego. W efekcie rosnącej  liczby zgonów skróci się być może przeciętna długość życia w Polsce. Już obecnie Polacy żyją średnio o trzy lata krócej w porównaniu ze średnią wyliczoną dla Unii Europejskiej. 

 W sprawie czynników powodujących zarówno tę sytuację,  jak i obecny gwałtowny wzrost umieralności, są w przygotowaniu szczegółowe diagnozy. Już teraz jednak nietrudno o  zgodę co do tego, że główną winę ponosi w obu wypadkach stan zdrowia polskiej ludności. Nie tylko niepokojąco  zły, lecz i pogarszający się w minionych kilku latach. 

 Natomiast przyczyny faktu, że osłabienie kondycji zdrowotnej  Polaków nastąpiło tak gwałtownie, jawią się dość niewyraźnie. W polskich mediach pierwsze miejsce zajmuje hipoteza, iż  winę  za zwiększoną umieralność ponosi  skokowe pogorszenie jakości powietrza przed kilku laty. Wiele wskazuje na to, że jest to rzeczywiście  przyczyna  istotna.  Problem w tym,  że nie jest to na pewno czynnik jedyny, a inne możliwe przyczyny są rozpatrywane w mediach tak, jakby obowiązywała w tej dziedzinie jakaś niepisana cenzura. 

Demokrates. eu
antybarbarzyńca  
sprzeciwia się ‘nowemu barbarzyństwu’,
czyli
niszczeniu demokracji,
 nawrotowi do uprawiania polityki i gospodarki przy pomocy wojny,
szerzeniu irracjonalizmu i antyhumanitarnych ideologii,
wyzuwaniu człowieka i  ekosfery
z ich praw podstawowych,

 upatruje przyczyn tej groźnej sytuacji

 w rosnącym gospodarczym i politycznym odpodmiotowieniu ludności świata,
 w panoszeniu się mafijnych sposobów gospodarowania i sprawowania władzy,
w nierównowadze sił między słabymi i silnymi krajami,
w rezygnacji jednostek i społeczeństw ze wspólnej obrony  godziwych sposobów gospodarowania i współżycia na Planecie,
 w podporządkowaniu masmediów oraz nauki i  kultury interesom najsilniejszych podmiotów gospodarczych,
 w propagandzie ideologii, które  ten stan rzeczy gloryfikują,    

 zachęca  
do poszukiwania środków zaradczych,
zamieszczając
w języku polskim
i w niemieckim
materiały o charakterze
diagnoz,
prognoz,
przestróg,
szkiców strategicznych,
luźnych uwag i pomysłów
oraz
kpin i  żartów
z prostej głupoty i groźnej dla życia
bzdury

w przekonaniu, że żadna myśl nie jest bez skutków
dla działania  
Wir sind ein kleiner internationaler Kreis philosophierender Freunde, die Projekten und Visionen  einer gerechteren Gesellschaft einen hohen Wert beimessen. Beruflich haben wir zu tun nicht nur mit der Philosophie, sondern auch  mit Theologie,  Paedagogik,  Soziologie und  Philologie.  Wir treffen uns in Polen (woher die meinsten von uns kommen), in unseren Häusern und Gärten.  Meistens tun wir es in Jedlnia Letnisko bei Radom, einem Erholungsort  am Rande des  Kozienicer Urwaldes. Außer der Humanitätsidee und dem Interesse für gesellschaftliche Fragen vereint uns eine Vorliebe zum systemischen Denken, aber auch eine hohe Einschätzung der Lebensfreude. Der Zufall wollte es, dass wir uns alle für im Prinzip glückliche Menschen halten und unsere Lebenseinstellung sich als ”Eudaimonismus” bezeichnen läßt, ohne Zweifel mit dem Adjektiv “sozial”. Als “soziale Eudaimonisten“ verbinden wir Arbeit mit der  Pflege von Freundschaften und den Freuden, die das Nachdenken über Mensch, Natur und Kultur mit sich bringt.

Unsere Gruppe bilden unter anderem Agata Sochaczewska und Adam Cioch, Stanisław Matuła, Adam Sochaczewski (alle vier aus Polen), Jerzy Drewnowski (aus Deutschland und Polen zugleich), Kaz Dziamka (aus den Vereinigten Staaten).



Jesteśmy międzynarodową nieformalną grupką filozofujących przyjaciół, nieobojętnych na wizje i projekty sprawiedliwszego społeczeństwa. Z wykształcenia – filozofowie, teolodzy, pedagodzy, socjolodzy i filolodzy. Spotykamy się  w Polsce, skąd  większość z nas pochodzi, prywatnie - w naszych domach i ogrodach. Najczęściej w Jedlni Letnisku na skraju Puszczy Kozienickiej niedaleko Radomia. Oprócz idei humanitarnych i zainteresowania społeczeństwem łączy nas zamiłowanie do myślenia systemowego, a poza tym wysoka ocena radości życia. Przypadek chciał, że wszyscy uważamy się za ludzi  zasadniczo szczęśliwych, a nasze nastawienie w tej dziedzinie można nazwać eudajmonizmem, bez wątpienia - z dodaniem przymiotnika „socjalny”. Jako „socjalni eudajmoniści” łączymy pracę  z kultywowaniem przyjaźni   i radościami  płynącymi z krytycznego myślenia o człowieku, przyrodzie  i kulturze.

Naszą grupę tworzą między innymi:
Agata  Sochaczewska, Adam Cioch,  Stanisław Matuła, Adam Sochaczewski (wszyscy czworo z Polski), Jerzy Drewnowski (z Niemiec i z Polski zarazem),  Kaz Dziamka (ze Stanów Zjednoczonych).   

Sformułowanie „nasze logo” jest wyrażeniem skrótowym, nieco mylącym. Albowiem treści symbolizowanych zdaniem „alfa zdąża do nieskończoności” nie zamierzamy definiować. Ani w tym miejscu, ani gdziekolwiek. Nie chcemy też zdradzać, jak rozumieliśmy owo zdanie w momencie, gdy się wraz z ideą Demokratesa.eu wykluwało. Chodzi tu bowiem o coś innego. O okazję lub nawet tylko o pretekst do filozofowania na temat ukierunkowanych zmian w długiej perspektywie - od pewnego punktu przyjętego umownie jako początkowy ku tak dalekiej przyszłości, że można ją słusznie kojarzyć z nieskończonością.

 

Jak się ma tego rodzaju spojrzenie do postrzegania procesów demokratyzacji lub walki o realną demokrację? Czy winniśmy tu myśleć o tym, iż miejscem takiej demokracji, realnej i zrealizowanej, jest przyszłość daleka nieskończenie? Albo że w ten sposób trzeba by może patrzeć na realizację ideałów i postulatów ekologicznych? Nie podpowiadamy tu żadnej odpowiedzi, zostawiając wszystko czytelnikom. Zostawiamy im także to, czy swoje ewentualne refleksje w zasygnalizowanej przestrzeni skojarzeniowej ograniczą do procesów społecznych. Może będą chcieli je rozciągać na rzeczywistość szerszą niż życie człowieka? Tak czy inaczej, niniejsze hasło jest zachętą do snucia wokół niego myśli na poziomie ogólności szczególnie wysokim.